Po wykonaniu niezbędnych przeglądów można zająć się przygotowaniem gniada do zimowli. Chodzi tu głównie o dopasowanie przestrzeni mieszkalnej do aktualnej liczebności rodziny i zapewnienie zapasu miejsca na pokarm. Konieczne jest ponadto przejrzenie plastrów i sprawdzenie, czy nie rozwijają się na nich żadne choroby pszczół. W dobrze przemyślanej pracy pszczelarza po zakończeniu się pożytku głównego powinny być uwzględnione wszystkie czynności zmierzające do przygotowania na zimę rodzin o właściwym na ten okres składzie, kondycji i sile. Niezbędnym warunkiem pomyślnego ich przezimowania jest zaopatrzenie w dostateczne zapasy pokarmu, właściwy skład, wielkość i ocieplenie gniazda oraz wentylacja ula. Zimowanie pszczół jest jednym z najtrudniejszych elementów gospodarki pasiecznej. Od pewnego czasu pszczelarze z coraz większą obawą oczekują tego okresu, kiedy to pszczoły muszą zmierzyć się z warunkami, jakie przynosi zima – trudnymi do przewidzenia i skutkami tego, co nazywamy przygotowaniem pszczół do zimowania. Myśląc o zimowli, należy najpierw poznać procesy, które w trakcie niej zachodzą. Klasyczna literatura podaje, że kłąb pszczeli w zimie pulsuje w zależności od temperatury zewnętrznej i warunków. Poszczególne owady wymieniają się między sobą – te w pobliżu zewnętrznych części zmierzają do środka, by móc się ogrzać, a te ciepłe przemieszczają się na zewnątrz, by pomóc utrzymać stałą temperaturę ok. 20 stopni Celsjusza.

Pszczoły przez cały czas wytwarzają ciepło poprzez przemianę materii i przesuwanie się w górę plastra wraz z zużywaniem pokarmu. Ważne jest jednak to, że opis zachowania pszczół będzie prawidłowy dla owadów przebywających w ulach z ramkami wąsko-wysokimi. W nowoczesnych ulach korpusowych czy nadstawkowych, pszczoły mogą mieć problemy z utrzymaniem pożądanych zachowań. Będą one starały się zawiązać kłąb na pustej części plastra, by móc się wzajemnie ogrzewać i porozumiewać. Jedną z najważniejszych informacji jest obecność matki.

O przygotowywaniu pszczół do zimowli należy pomyśleć jeszcze w lecie. W momencie, gdy zobaczymy śnieg i odczujemy znaczny spadek temperatur oznacza to, że nie mamy już praktycznie żadnych prac do wykonania w naszej pasiece. Jeśli popełniliśmy błędy w ilości pozostawionych ramek, ilości podanego pokarmu bądź jego rodzaju, dowiemy się o tym dopiero wiosną.

W przygotowywaniu pszczół do zimowli ważne jest to, by każdą rodzinę pszczelą traktować indywidualnie. Należy prawidłowo ocenić jej siłę, by zostawić odpowiednią ilość ramek i pokarmu. Błędem jest dokarmianie pszczół tak długo, jak długo będą pobierały pokarm. W tym przypadku owady zaleją plastry aż do dolnej beleczki, stwarzając sobie trudne warunki zimowli.

Jeśli dojdzie do takiej sytuacji, pszczoły będą zjadały pokarm, by wytworzyć odpowiednią temperaturę, przez co przedwcześnie wypełnią jelita odchodami, powodując własne zużycie biologiczne. Dalsze skutki uboczne tego procesu to podnoszenie się wilgotności w ulu, co doprowadzi znowu do zwiększenia spożycia pokarmu, którego może zabraknąć.

Dużym wyzwaniem dla każdej zimowli pszczół jest wilgoć, której główną przyczyną jest występowanie dużych różnic temperatur na niewielkiej przestrzeni. Istnieje kilka sposobów na radzenie sobie z tym problemem. Niektórzy pszczelarze przysłaniają wylot lub stosują specjalne wkłady dennicowe, które pomagają stworzyć bardziej korzystne warunki w ulu.

Ostatni przegląd ula należy przeprowadzić po miodobraniu. Po nim powinniśmy również zastosować odpowiednie środki przeciwko warrozie, która od przeszło 30 lat zbiera swoje żniwa w polskich pasiekach. Ważne jest jednak to, by wycofać paski przed nastaniem zimy, które powinny być w ulu od 3 do 6 tygodni.

Owady mające wytrzymać zimę muszą być młode i niespracowane, dlatego nie powinno się przeznaczać na zimowlę pszczół z przedłużonego okresu czerwienia ani tych z czerwiu przed okresem intensywnego rozwoju, które osypią się już na jesień. Dokonując jesiennego przeglądu działamy sprawnie i szybko, by nie narazić daną rodzinę na rabunki. Układamy odpowiednio gniazda do zimowli i sprawdzamy plastry – wycofujemy te ciemne, ze złą obudową bądź zabudową trutową. Poleca się pozostawienie plastrów o podobnej kolorystyce, by pszczoły nie omijały żadnego z nich.

Przed nadejściem zimy należy bezwzględnie skontrolować stan pasieki. Ocieplić ule drewniane np. słomianą matą, która stanowi dobrą izolację, umożliwiającą jednocześnie oddychanie. Sprawdzamy, czy daszki w ulach nie przemakają, czy nie przewrócą się w razie porywistych wiatrów i czy zabezpieczyliśmy je przed szkodnikami i ptakami.

Zimą nie powinniśmy niepokoić pszczół. Początkujący bartnicy, którzy czują się niepewnie przy pierwszej zimowli, mogą delikatnie osłuchać ul za pomocą stetoskopu. Niektórzy radzą raz stuknąć w ul i nasłuchiwać bzyczenia, jednak są to niebezpieczne praktyki wybudzania pszczół, które należy podejmować tylko w wyjątkowych przypadkach.

Zima w pasiece to doskonały czas na zagospodarowanie woszczyny. Po wycięciu jej z ramek, przetapiamy ją w topiarkach elektrycznych lub parowych. Zagospodarowujemy wosk topiąc go i klarując oraz dezynfekujemy wolne ramki, nawleka druty i wtapia węzę. Przydatne będą sterylizatory, które pomagają oczyścić wosk pszczeli z zanieczyszczeń.

Wytłaczarki do odsklepin były przydatne końcem sezonu, teraz za to mogą przydać się destylatory, które umożliwiają uzyskanie wody destylowanej oraz innych spożywczych i technicznych płynów. Woda destylowana będzie przydatna podczas wykonywania produktów leczniczych i kosmetycznych z wosku pszczelego. Zimą warto również pomyśleć o wyrabianiu świec z wosku pszczelego. Są one doskonałym sposobem na podniesienie dochodów w pasiece. Można postawić na proste świece, bądź zakupić silikonowe formy, dzięki którym stworzymy małe dzieła sztuki na prezent dla rodziny bądź na sprzedaż.

Wolny czas pozwala na poszerzanie swojej wiedzy. Warto zainteresować się literaturą fachową, spotkaniami z innymi pszczelarzami, bądź wziąć udział w konferencjach. Jeśli chcemy rozwijać swoją wiedzę w konkretnym kierunku, możemy sprawdzić szkolenia w naszej okolicy.

W miesiącach zimowych powinno się co pewien czas zajrzeć do pasieki, by ocenić, czy ule nie zostały wywrócone, czy gałęzie drzew nie odbijają się podczas wiatru od konstrukcji. Z końcem stycznia mogą zacząć się pierwsze obloty, jeśli temperatura przekroczy 12 stopni C. Należy je z uwagą obserwować, by ocenić siłę i kondycję rodziny oraz przebieg zimowli czy konieczność podania pokarmu. W tym samym miesiącu możemy zająć się przygotowaniem pracowni na nowy sezon. Należy skontrolować stan urządzeń, zadbać o ich konserwację, oczyszczenie i doposażenie pracowni.

W lutym temperatury mogą się znacznie podnosić. Jeśli do tego dojdzie, powinniśmy usunąć śnieg zalegający u wylotków, jeśli nie stopniał i ustawić poidło. Ponownie mogą pojawić się pierwsze obloty, które należy dokładnie prześledzić. Jeśli to możliwe, warto zadbać o zbadanie osypanych pszczół w Zakładzie Weterynarii pod kątem chorób. Sprawdza się czy poduszki lub maty nie uległy zawilgoceniu przez zimę i w razie takiej sytuacji, wymienia je na nowe.

W marcu, na końcówce zimy, powinno się dokonać wstępnego przeglądu rodzin, jednak jedynie wtedy, gdy temperatury przekraczają 15 stopni Celsjusza. Należy także oczyścić dennice ze spadłych pszczół. W tym momencie można także ocenić jak przebiegła zimowla – usunąć zbędne ramki, zwrócić uwagę na stopień zaizolowania i w razie potrzeby uzupełnić pokarm. W przypadku, gdy dostrzeże się słabą rodzinę, można połączyć je z silniejszymi przenosząc całe plastry bez szukania matek. Połączone rodziny dokarmiane są zawsze ciastem.

Zimowla pszczół często nie jest szeroko omawiana, a wbrew pozorom stanowi jeden z najtrudniejszych okresów w całym sezonie. Przygotujemy się do niej już zawczasu i pamiętamy o tym, że zawsze należy sprawdzać stan pasieki, gdyż mogą przydarzyć się różne niespodziewane przypadki. Jeśli okazało się, że wraz z nadejściem wiosny pszczoły osypały się, nie przeżywając zimowli, sprawdźmy wszystkie nasze działania, by znaleźć błąd, jaki mogliśmy popełnić.

 

Drogi Użytkowniku,

Mamy nadzieję, że wiedza zawarta w tym artykule jest pomocna i inspirująca. Zapraszamy Cię do przetestowania e-booka:
„Poradnik Pszczelarski”

Link do książki w wersji elektronicznej (e-book PDF) dostępny jest do pobrania poniżej. Raz jeszcze gorąco zachęcamy Państwa do skorzystania z kursu pszczelarskiego.